środa, 10 maja 2017

Fasolka po bretońsku. Wersja mięsna. Co z Bretania nic wspolnego nie miała.


Sucho tu, pusto, smutno i nijako. Jak w pustym studenckim pokoju, który opuszczałam w kwietniu.

A w życiu setka pomysłów na minutę.
W mieszkaniu obrus i kwiaty na stole.
Raźniej razem, radośniej, lepiej.

Za oknami już jesień i pierwszy śnieg, ostatni raz byłam tutaj w lipcu, a zdjęcia do dzisiejszego postu wykonałam...równy rok temu(!) A z racji mieszkania z P. fasolkę robiłam już kilkukrotnie. Zapraszam poniżej po przepis. :)






Składniki:


300gram suchej fasoli Jaś
2puszki pomidorów w puszce
500ml passaty pomidorowej
30 dag boczku
30 dag kiełbasy polskiej
1 cebula
4 ząbki czosnku
natka pietruszki

Wykonanie:

1. Zamocz fasolę w wodzie na 8-12 godzin. Następnie ugotuj do miękkości(około godziny) wraz z 2 listkami laurowymi, 1 łyżeczką suszonego cząbru, 1 łyżeczką majeranku.
2. Do garnka z grubym dnem dodaj pokrojony w kostkę boczek. Wytop z niego tłuszcz.
3. Dodaj posiekaną cebulę i obrane,zmiażdżone ząbki czosnku.
4. Dodaj dwie łyżeczki ostrej papryki, pół łyżeczki wędzonej papryki, kilka ziarenek pieprzu, pół łyżeczki cząbru. Przesmaż na złoty kolor.
5. Dorzuć ugotowaną fasolę i passatę pomidorową.
6. Dopraw solą i świeżo zmielonym pieprzem.
7. Gotuj około 20-30 minut.
8. Pokrojoną w cienkie plastry kiełbasę mocno podsmaż na patelni i dodaj po 10 minutach do gotującej się fasolki
9. Podawaj wraz z ulubionymi dodatkami - u mnie to najczęściej świeże pieczywo i natka pietruszki



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - miło mi gdy wiem kto mnie odwiedza ;)

TOP