środa, 1 maja 2013

Kotlety czy też placki warzywne po raz pierwszy i nie ostatni. Cieciorka wlatuje na stół!

Jak można uświęcić święto pracy? Pracą oczywiście!

Ale skoro biblioteka jest zamknięta,a na plaży zbyt zimno i tłoczno na naukę (lecz słonecznie!) to jednak oznacza,że dziś mamy ustawowo wolne. Realnie naukowo. A jak dzień powszechnie wolny to co? 

Szarlotka w kafejce, lody i gofry z przydeptakowych budek,spacer plażą i mocno posolone frytki popite dużą ilości gazowanej wody mineralnej?

Kawę wypiłam,zagryzłam szarlotką z lodami w jednej z kawiarni.Na spacer zostałam wyprowadzona,a z szafy wydobyłam stos książeczek na wieczór. Pozostały jeszcze frytki z nieprzyzwoitą ilością soli...tylko co do nich?


Składniki: 
puszka cieciorki
duża marchewka
ziemniak wielkości pięści
pół cebuli
2ząbki czosnku
1jajko
łycha koncentratu pomidorowego

Przyprawy: 
pieprz czarny mielony
sól
papryka słodka
sproszkowane chili
zioła prowansalskie
czubryca łagodna
szczypta cynamonu


Co i jak począć...z tym wszystkim na kuchennym blacie by uzyskać ooo tooo co widzimy poniżej:

1.Ziemniaka obrać. Wrzucić do garnka z zimną wodą.Gotować do miękkości. Pamiętać o posoleniu wody i przykryciem pokrywką ziemniaka.
2.Cieciorkę(można kupić suchą,moczyć12godzin,gotować...ej ej no way jaki student by to zrobił?)odsączyć z zalewy. Przerzucić do dużej miski i ugnieść widelcem/blenderem.
3.Obrać marchewkę. Zetrzeć na tarce.Podobnie postępować z czosnkiem.
4.Posiekać drobno cebulkę.
5.Wszystko do jednej miski. Wbić jajko. Doprawić. Wymieszać. Zblenderować lub potraktować tłuczkiem do ziemniaków(ale nie do mięsa! tym do mięsa kokosy możecie otwierać...ewentualnie)/blenderem/widelcem.
6. Z papki formować kulki,obtaczać w mące lub bułce tartej i kłaść na mocno rozgrzaną patelnie teflonową.

Student kalorii,białek i innych dziwnych rzeczy-nie liczy.Zdecydowanie opiera się na tym,że kotlety są z naturalnych składników nie w proszku i nie na wynos ;)

Smacznego!

8 komentarzy

  1. a wiesz, że ja nigdy nie byłam w greenwayu? jak podają tam takie kotleciki, to muszę to nadrobić. I zrobić takie sama, to swoją drogą ;)
    oby szarlotka, lody, gofry i frytki w cycki poszły!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za udział w mojej akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten paradoks - święto pracy, a w rzeczywistości praca wre na całego:D
    A skoro mówisz, że kotlety wygrywają z tymi greenwayowskimi to zrobię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kalorii, białek itd liczyć nie trzeba, bo gołym okiem widać że pysznie, zdrowo i naturalnie ;) i oglądając takie smakołyki, myślę sobie zawsze, że bez mięsa chyba mogłabym całkiem normalnie żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a wiesz, że ja teraz dopiero widzę, że jaaaaaadłaś sobie to samo, co ja?:D haaaa, ktolety z cieciorki - piąteczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie placki i Ty to wiesz więc wpadne a Ty mi je upieczesz ok?
    Pozdrawiam Olcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie fajnie, że skupiasz się na przyprawach. Tak dużo osób o nich zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super kotleciki! Cieciorkowa pycha:)

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - fajnie jest wiedzieć kto Cie odwiedza.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TOP