piątek, 18 kwietnia 2014

Fika










Fika? Fikasz? Pofikasz?! 

Chyba właśnie fika zadecydowała,że zapałałam miłością do języka szwedzkiego i w chwili niepoczytalności zapisałam się na zajęcia ze szwedzkiego.


Szwedzi mają SWOJE ukochane gatunki kaw. Legenda przewodników głosi,że starsi szwedzi potrafią podnosić bunt gdy podczas wakacji nie dostaną dobrej kawy.

Kolejna legenda miejska-trójmiejska głosi,że szwed to:
a) najlepszy klient w pubach i tawernach
b) najlepszy podopieczny przewodnika

Gdy zsiada taki Ziutek z promu w Gdyni napotyka on Halę Targową. Napotyka też ulicę Świętojańską(gdzie monopolowy alkoholowy co 3metry jest). Siada sobie pod parasolką i zamawia piwko (ol ale nie lattol jak u siebie gdzie % ni ma) potem drugie. Kelner podchodzi pyta: Jeszcze jedno? A szwed: Nej, tack (Nie dziękuje),Kelner słysząc tack przynosi jeszcze jedno...a potem sytuacja się powtarza i przynosi kolejne.Sytuacja jednak wcale nie jest taka zła...bo przewodnik wie gdzie takiego szukać toteż takowy Ziutek najlepszym turystą jest(co potwierdza kelner, barman i przewodnik ;)

Ale powróćmy do fiki. I faktu,że Szwedzi są drugim narodem(tuż po Finach) w Europie pod względem pijalności kawy ilości wypitej kawy. Czyż to nie raj?



I popodglądamy Sztokholm?
http://www.webbkameror.se/webbkameror/gondolen/webkamera_eriks_640_2.php

A na śniadanie jutrzejsze gröt  med lingonsylt



6 komentarzy

  1. Haha, właśnie przed chwilą odkryłam olej słonecznikowy o nazwie 'fabiola'. Kupujesz?:D

    OdpowiedzUsuń
  2. A to ja proszę taką kawę tu i teraz <3
    Kocham Szwecję, ale o kawie nie wiedziałam.
    Jeden powód więcej do kochania!

    OdpowiedzUsuń
  3. w tych wszystkich książkach skandynawskich autorów bohaterowie kawę piją litraaaamii. i wpieprzają kanapki (trochę akcji też jest ;) )

    OdpowiedzUsuń
  4. Skandynawia interesuje mnie od dawna i marzy mi się wycieczka w tamte strony.
    Fika! To coś w sam raz dla mnie :D i choćby dla tej kawki plus czegoś słodkiego warto tam być ;D
    A o fice dowiedziałam się z bloga pewnej szwedki, którego czytuje od kilku lat. Nie raz o tym wspomina. I nie, nie znam szwedzkiego, na szczęście dziewczyna pisze również po angielsku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie tu u Ciebie, ciekawie, dobrze mi się czyta...no i Szwecja, nie wiem, nie znam, nie byłam, a chciałabym, jest tak odległa, tak inna mimo wszystko...ech;)

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - miło mi gdy wiem kto mnie odwiedza ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TOP