niedziela, 28 grudnia 2014

Co na drugie śniadanie?

Olaboga! Cały dzień w podróży! Cały dzień na uczelni! Cały dzień w szkole. I od razu wszyscy pomstują. Maruszą. W trosce o własne żołądki.
Że głód. Że na myśl o drożdżówkach, hot dogach, kebabach jest im niedobrze. Że wieczorem wpadają i jedzą co popadnie,że może batoniki? kebab na szybko? MCSyf? że obiadu ni będzie, że drogo w bufecie, że pociąg w Warszawie o 18,a w Gdańsku o 19,no a w Krakowie...
-Fiolka czemu się śmiejesz?! To straszne!
Śmieje się I wyciągam z walizki patelnię.Znajomi znajomej są lekko oniemieli. Cóż. Wożę ze sobą ciekawe rzeczy w torebce, nie wspominając już o walizce! I o tym jakim uczuciem darzę koleje( I ♥ PKP choć wolę DB) Równie mocno kocham moją patelnię do naleśników.

Ulubione  naleśniki
(jak pisze Madzialena każdy ma własny prywatny tajemny przepis,każdy lubi inne naleśniki)
2jajka
1,5 szklanki mąki
0,5szklanki płatków owsianych błyskawicznych wymieszanych z otrębami
2szklanki płynów(mleko+woda gazowana)
1/4szklanki oliwy


Smażąc naleśniki na teflonie używaj do przewracania tylko tych drewnianych łopatek. Nie, nie chodzi o patelnie. Po prostu bijąc po łapach współlokatorów/domowników nie skrzywdzisz ich (tak bardzo) niźli metalowym rozgrzanym przyrządem.Uwaga! Podstępne otręby i płatki owsiane szybko wchłaniają płyny.Możliwe,że będzie trzeba rozwodnić lekko naleśniki

Farsz
1marchewka
pół cebuli
3 plastry wędliny
3łyżeczki kopiaste kukurydzy
3 łyżeczki sosu pomidorowego
oliwa

koperek
serek naturalny kanapkowy

Wykonanie:
  1. Posiekaj co się da. Rozgrzej oliwę na patelni. Dorzuć marchewkę. Obficie dosyp curry. 
  2. Dodaj cebulkę. Zarumień. 
  3. Dodaj wędlinę i kukurydzę oraz sos pomidorowy. Dopraw pieprzem, słodką papryką, odrobiną soli. (sos miałam z obiadu, można przecież dodać odrobinę koncentratu, ketchupu,a najlepiej pomidory z puszki jeśli cierpimy na brak wyżej wymienionego ukochanego sosu).
  4. Podziel farsz na 3 części.
Nie dodawaj wszystkich składników na raz! Grozi przypaleniem kukurydzy i niedosmazeniem cebulki czy marchewki.

11 komentarzy

  1. i za każdym razem inny naleśnik jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ja poproszę na jutro naleśniora :D

    OdpowiedzUsuń
  3. why ja nic o tym nowym blogu nie wiem? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. naleśniory są pyszne ;) zawsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też właśnie dopiero odkryłam Twojego bloga ;)
    Najbardziej podoba mi się instrukcja: jak nafaszerować naleśniki ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy farsz, jeszcze nigdy nie jadłam naleśników z marchewką! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. takie naleśniki to świetny pomysł na drugie śniadanie :)
    a marchewka w środku? ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł, chętnie skorzystam we dni, które całe muszę spędzić na uczelni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naleśniki to ja chętnie zawsze i wszędzie! Podoba mi się instrukcja składania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No, takie naleśniory to ja lubię. :3 To nadzienie przypomina mi moje "na szybko", czyli naładowanie do naleśników podsmażonej mieszanki warzyw na patelnię ;p

    OdpowiedzUsuń

Anonim? Bez konta? Proszę wybierz opcję Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim/chociaż inicjały - fajnie jest wiedzieć kto Cie odwiedza.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TOP